Wirtualne Gęśle – podsumowanie

Wirtualne Gęśle za rok 2014

Pomimo początkowej niechęci, owa wirtualna przygoda przyniosła nam sporo radochy i całkowicie niespodziewany efekt.

Przyszedł czas podsumowania i złożenia wpisu do naszej (a jakże) wirtu@lnej kroniki, jaką jest ta witryna.
Ojcem pomysłu zgłoszenia jest Papa Goldfinch- tato naszego Jakuba, a myśl zakiełkowała w drodze powrotnej z Będzina, gdzie jak co roku, uczestniczyliśmy w Festiwalu „Zamek 2014”. Faktycznie, pierwotnie byliśmy nastawieni sceptycznie, jednak kolejnych kilka osób uświadomiło nam, że może warto spróbować. Tak też się stało! Wysłaliśmy skrzętnie przygotowane zgłoszenie, 6 egzemplarzy płyty dla Jurorów i … zapomnieliśmy o sprawie.

Garść informacji. Do konkursu wystartowało 88 płyt wydanych w roku 2014, z czego Jury po spełnieniu wymogów regulaminowych dopuściło 66 płyt z całej polski. Łącznie zagłosowało blisko 3000 osób!
Z całej puli wyłoniono „TOP 10”- najlepszą dziesiątkę i My, ku naszemu zdumieniu, znaleźliśmy się w tym zacnym gronie!
12 maja podano wyniki szczegółowe i ostatecznie uplasowaliśmy się na świetnym, 5 miejscu z wynikiem 864 pkt. Tutaj szczegółowe wyniki: Wyniki Wirtualnych Gęśli 2014 zabrakło nam 2 głosów aby pokonać Joszko Brodę :))))))))

O czym to świadczy? Konkurs Wirtualne Gęśle to konkurs publiczności. Każdy za pośrednictwem elektronicznych łączy może oddać swój głos na ulubioną płytę, wyróżnić cztery inne wydawnictwa i zagłosować na najpiękniejszą okładkę. My z pewnością możemy być szczęśliwi, ponieważ te głosy same się nie zebrały! Mamy dla kogo śpiewać i grać! Nader często motywujemy się nieco już „wyblakłym” hasłem, że oto gramy dla siebie, bo kochamy to! Tak w istocie jest. Cały rok zmagamy się, pokonujemy przeszkody i naginamy czasoprzestrzeń aby móc się spotkać, na próbie, na koncercie, w górach. Odległości w kilometrach pomiędzy nami nie zmniejszyły się (a niebawem jeszcze się powiększą), ubyło czasu, choć same podróże zajmują ciągle coraz mniej godzin. Świadomość istnienia tej mitycznej widowni, schowanej obecnie za oknami monitorów LCD, niezbyt chętnie przychodzącej na żywe koncerty sprawia, że nadal się chce walczyć. To widownia sprawia, i jestem tego niemal pewien, że nie bacząc na trudności łuskamy te parę godzin w miesiącu aby zobaczyć się, stworzyć nową piosenkę, utwór. Gdyby nie WY nasi dzielni słuchacze zapewne pochłonęły by nas codzienne obowiązki zawodowe, rodzinne i okoliczne przyjemności. Skończyłoby się na spotkaniu w górach, może raz, może dwa razy w roku, zapewne w niepełnym składzie.
Tymczasem nie! Gramy! Planujemy i z całych się się staramy!

Tak oto Wirtu@lna Gęśla przyczyniła się naszemu jakże realnemu zespołowemu życiu!

Na sam koniec WAM ogromne dzięki za obecność, za głosy, za każdy gest świadczący o Waszym istnieniu!
Do zobaczenia na szlaku!

Celtic Tree